Czarter Jachtów Mazury okradziony
Jakiś czas temu wśród ludzi czarterujących jachty na Mazurach rozeszła się wiadomość, że ostatnio okradziono klub Czarter Jachtów Mazury. Wszyscy oczywiście na początku pomyśleli, że po prostu ktoś włamał się do biura i ukradł zgromadzone w kasie pieniądze lub jakiś sprzęt komputerowy, ale okazało się, że ukradziono jacht, i to w całkiem nietypowy sposób. Do biura firmy czarter jachtów Mazury przyszła pewna para, która chciała wynająć jacht na kilka dni. Para była dosyć zamożna, wybrali sobie najlepszy i największy jacht i zapłacili z góry, tak więc firma chętnie zgodziła się na wynajem, nie było żadnych przeciwwskazań. Co jakiś czas firma kontaktowała się z parą, która wypożyczyła jacht, ale potem, gdy nadszedł dzień oddania jachtu, już nie można się było z nimi skontaktować. Szef firmy Czarter Jachtów Mazury zaczął się niepokoić i wysłał swoich ludzi na poszukiwanie jachtu. Po nim jednak ślad kompletnie zaginął, nie było w czasie tych kilku dni żadnej burzy, tak więc jacht nie mógł po prostu zatonąć, poza tym nawet jeśli przeciekałby od uszkodzenia, to ludzie zdążyliby się uratować i z pewnością by się odezwali. Wszystkie rozumowania dochodziły do wyłącznie jednego wniosku. Firma Czarter Jachtów Mazury została okradziona, jakimś cudem wydobyto jacht na brzeg i skradziono go.
